I like it like it
I fell very different today
I like it like it (...)"
Przepięknie rozpocząłem nowy tydzień na studyjnej miedzy! Samo zdrowie. Rano zaliczyłem świetny i ożywiający basen, po czym dr Maćko odwołał swe zacne zajęcia z instruktora piłki kopanej z powodu braku uczestników (czyt. uciekinierów). Wcześniej jednak warto nadmienić, iż pochłonąłem pół kurczaczka z Konym. Ku zdrowotności rzecz jasna. Z tym, że dr Maciej nakazał mi zaprzestać konsumpcję z powodu wygłaszania przez jego waszmość ważnego przemówienia. Wróciwszy na stancję poleniuchowałem z chłoposzkami na tarasie, przesłuchałem Lacunę wraz z Arczim, oczywiście popijając pobudzającą Yerba Matę - również ku zdrowotności! Nie tak dawno wróciliśmy z niecki basenowej, chudsi o dobry kilogram, piękniejsi i zdrowsi. Sauna, basen, basen sauna. To jest fantastyczne! Przy okazji dograłem sprawy organizacyjne odnośnie obozu Krynicznego z moim "ulubionym" mgr Szynszylem, zwanym też młodym Paździochem (z racji podobieństwa jegoż papy). Wiemy, że póki co nie wiele wiemy :? Maciej musi wydać ostateczne rozporządzenie - wtedy ruszymy dalej z tym tematem.
Świetny dzień uraczony wspaniałą dietą, ćwiczeniami i ogólnym samopoczuciem, które oscyluje w granicach świetnego. Brak najważniejszego ogniwa, które obecnie rezyduje jakieś 66 km ode mnie. Zasmuca mnie to, ale wiem, że jest blisko mnie. Swoim duchem i myślami. Ja również o niczym innym nie jestem w stanie w tym momencie myśleć. Oby nasze humory zsynchronizowały się. Szaleję, kocham i tęsknię!
I'm spellbound of you!
Babcia wychodzi na prostą. Prawdopodobnie długą prostą, ale to już wielki postęp. Ćwiczy, stara się. Widzę, że jest wielgachny progres. Cieszę się jak mały dzieciak, który niegdyś przesiadywał na jej kolanach zajadając domowe ciasteczka, zachwycał się ugotowaną zupką jarzynową - najlepszą na świecie. Tęsknię za nią. Za babcią z sensie. Chce żeby w końcu powiedziała do mnie "Daruś", uśmiechnęła się, plotkowała na tematy przeróżne, pojechała na zakupy, choćby trwały trzy godziny w sklepie obok. Już nie długo. Wierzę w to! A na zupę jarzynową będę leciał w podskokach w każdą niedzielę! Wracaj, czekamy!
"Without you, I live it up a little more everyday
Without you, I’m seein myself so differently
I didn’t wanna believe it then
But it all worked out in the end
When I watched you walk away
Well I never thought id say
I’m bad
Without you."
